Kategoria: Bez kategorii
-
Szybki rachunek sumienia za 2024
Jaki był ten dzień? Co darował, co wziął? Czy mnie wyniósł pod niebo, czy rzucił na dno? Jaki był ten dzień? Czy coś zmienił czy nie? Czy był tylko nadzieją na dobre i złe? Turbo, 1985 A jaki był ten rok? Działy się rzeczy dobre, działy się rzeczy złe. Ciężko narzekać na nudę 😉 Blog…
-
Zielono mi… i spokojnie PART 2.
Zatem! Wróciłam z Irlandii ❤ Szybki kawałek drzemki u znajomej we Wrocławiu i z samego rana wsiadłam w Seico, ażeby dotrzeć na czas do Bielska-Białej, gdzie byłam umówiona z Martą – moją wspaniałą towarzyszką na najbliższe kilka dni 🙂 Obrałyśmy na cel Wisłę, po drodze zaś musiałyśmy poczynić mały postój na zakupy i… przepakowywanie. Czemu?…
-
Upały? To ja uciekam! PART 2.
A wracając na Islandię… Poprzedni wpis skończyłam dotarciem do ostatniego (a dla większości turystów pierwszego) obozu szlaku Laugavegur, czyli Landmannalaugar. Na miejscu czekał już nasz nowy towarzysz podróży, wraz z wypożyczoną gablotą i naszymi bagażami 🙂 Szczęśliwie czekały też gorące źródła, w których z ogromną przyjemnością się zanurzyłam i oddałam relaksowi oraz socjalizacji z turystami…
-
CHEAT POST TO NADAL CHEAT POST?
Coś się zmieniło, spytacie? To zerknijcie na nagłówek 😉 Zdecydowałam, że „po Polsce” nie może mnie już ograniczać. Przekraczam bariery własnej psychiki, wyobraźni, zahamowań, strachu, a przede wszystkim – świat jest moim domem. Nie tylko Polska 🙂 Zatem od tej pory zapraszam Was do śledzenia śladów lisiego ogona po całej mapie – oczywiście kroczek po…
-
A ty tak sama? W górach? PART 2.
Kolejny dzień powitał mnie pogodą grożącą deszczem, ale naprawdę nie padało, jak ruszałam. Aż mi się w to teraz nie chce wierzyć, z perspektywy czasu, ale przez chwilę nic z nieba nie leciało! Niedługo później zaczęła się mżawka. Po mżawce przyszła ulewa. Mrau… Nie boję się zmoknąć, kluczowe było zabezpieczenie plecaka, ale przyznam, że przez…
-
A ty tak sama? W górach? PART 1.
Wiele razy słyszałam to pytanie na szlaku. Podczas tej wycieczki jeszcze częściej, z dodatkowymi członami typu „Z plecakiem? Na kilka dni? Z noclegiem w schroniskach?”. Ale od początku. Jaką myśli może mieć Ewa na hasło „Boże Ciało”? Oczywiście: góry! Brak potencjalnego towarzystwa stanowił przeszkodę nie do pokonania? No gdzież! Przecież wędrowałam już po górach solo.…
