-

Jak lecieć za ocean, to od razu z przytupem! Nie byłam nigdy jeszcze w żadnej Ameryce, nie mówiąc już o Południowej. Jak wybrałam Boliwię, co tam się działo, jakie nauki i wspomnienia? Niebawem się dowiecie 😉 To see Boliwia Peru Tips & tricks Ceny 2024 ORIENTACYJNE ceny atrakcji, noclegów, komunikacji itp. za 1 os. Whole
-

Czemu Rzym? Nie wiem, ale w sumie od dość dawna chciałam się tam udać. Majówka wydała się odpowiednim terminem. I co dalej? Zaraz wszystko opowiem! Ale obiecałam lekką zmianę formuły… To see Oto skrót atrakcji, które polecam, a o większości z nich znajdziecie co nieco w dalszym tekście, opowiadającym o moich doświadczeniach 🙂 Zamieszczane we
-

Zatem! Wróciłam z Irlandii ❤ Szybki kawałek drzemki u znajomej we Wrocławiu i z samego rana wsiadłam w Seico, ażeby dotrzeć na czas do Bielska-Białej, gdzie byłam umówiona z Martą – moją wspaniałą towarzyszką na najbliższe kilka dni 🙂 Obrałyśmy na cel Wisłę, po drodze zaś musiałyśmy poczynić mały postój na zakupy i… przepakowywanie. Czemu?
-

Kojarzycie takie marzenia, które pojawiają się trochę nie wiadomo skąd i przyczepiają się do nas jak rzepy? Podróżniczo nie mam jakichś mocno skonkretyzowanych marzeń. Generalnie chciałabym poznać jak najwięcej różnorodnych miejsc i kultur, podziwiając cuda tego świata i poznając ludzi z wielu krajów. Oczywiście mam z tyłu głowę Australię (i nurkowanie tam), Nową Zelandię (i
-

Jak do tego doszło? Jest to pytanie, na które odpowiedź ostatnimi czasy bywa całkiem ciekawa w przypadku moich podróży 😀 Otóż – tak wyszło 😀 W wyszukiwarkę lotów (jak nie znacie, to polecam Kiwi 😉 do szukania, a nie kupowania – dostałam tip od przyjaciela, że lepiej jednak nie kupować za ich pośrednictwem) wpisałam warunki
-

Dopiero co się poznaliśmy, a tu już pyknął roczek. Happy anniversary! 😉 Miałam ten wpis dodać jeszcze w styczniu, ale to dokładnie dzisiaj mamy rocznicę startu bloga (wcale nie chodziło o brak czasu, weny, ani nic takiego 😀 ), więc jest to idealny termin. Nie wszystko jeszcze zostało spisane, a część wypraw zapewne w ogóle
-

A wracając na Islandię… Poprzedni wpis skończyłam dotarciem do ostatniego (a dla większości turystów pierwszego) obozu szlaku Laugavegur, czyli Landmannalaugar. Na miejscu czekał już nasz nowy towarzysz podróży, wraz z wypożyczoną gablotą i naszymi bagażami 🙂 Szczęśliwie czekały też gorące źródła, w których z ogromną przyjemnością się zanurzyłam i oddałam relaksowi oraz socjalizacji z turystami
-

Mój sposób doboru destynacji podróżniczych w tym roku mocno ewoluował 😀 Wiedziałam, kiedy mam dłuższy urlop. Czego nie wiedziałam? Co z nim zrobić! Zbliżał się termin wyjazdu, a ja wciąż miotałam się między różnymi pomysłami. Pewnego dnia rano, zmęczona ciągłym researchem, wpisałam po prostu w wyszukiwarkę „najpiękniejsze góry świata”. Wykluczyłam kilka pierwszych opcji z jakiegoś
-

Coś się zmieniło, spytacie? To zerknijcie na nagłówek 😉 Zdecydowałam, że „po Polsce” nie może mnie już ograniczać. Przekraczam bariery własnej psychiki, wyobraźni, zahamowań, strachu, a przede wszystkim – świat jest moim domem. Nie tylko Polska 🙂 Zatem od tej pory zapraszam Was do śledzenia śladów lisiego ogona po całej mapie – oczywiście kroczek po

